Aktualności

Fikcyjna kontrola oświadczeń majątkowych osób u władzy

Przeprowadziliśmy szczegółową analizę sposobu weryfikacji oświadczeń majątkowych przez urzędy wojewódzkie. Odpowiedzi, które otrzymaliśmy, obnażają systemową niemoc i brak realnych narzędzi kontrolnych.

2 min czytania

Jako Stowarzyszenie Leubuzzi skierowaliśmy do wszystkich wojewodów wniosek o udzielenie informacji publicznej na temat realnego przebiegu kontroli oświadczeń majątkowych. Uzyskane odpowiedzi kreślą obraz systemu, który w praktyce okazuje się być jedynie fasadą. Choć przepisy sugerują istnienie nadzoru, rzeczywistość pokazuje, że kontrola majątków osób sprawujących władzę jest w dużej mierze fikcyjna.

Analiza nadesłanych dokumentów pozwala na wyciągnięcie niepokojących wniosków. Wojewoda Lubuski otwarcie przyznaje, że mimo analizy zmian w majątku, urząd nie posiada narzędzi prawnych do weryfikacji stanów kont czy posiadanych nieruchomości. Podobne stanowisko zajął Wojewoda Pomorski, wskazując na brak uprawnień do sprawdzania rejestrów, które mogłyby potwierdzić prawdę zawartą w oświadczeniu. Oznacza to, że system opiera się niemal wyłącznie na uczciwości osoby składającej dokument.

W województwie wielkopolskim kontrola sprowadza się do prostego porównania dokumentu z latami ubiegłymi. W przypadku wątpliwości Wojewoda Wielkopolski kieruje pytania bezpośrednio do samego urzędnika, co trudno uznać za obiektywną metodę weryfikacji. Z kolei Wojewoda Dolnośląski podkreśla, że nie jest organem podatkowym i nie ma wglądu w dane objęte tajemnicą skarbową. W efekcie urzędnicy widzą jedynie te dane, które samorządowiec zdecyduje się ujawnić w swoim piśmie.

Systemowa iluzja jawności

W pozostałych regionach sytuacja wygląda podobnie. W województwie kujawsko-pomorskim weryfikacja odbywa się głównie w arkuszach kalkulacyjnych, co ogranicza proces do sprawdzania poprawności wypełnienia rubryk. Wojewoda Opolski dysponuje wprawdzie wewnętrznym regulaminem, jednak bez realnych uprawnień śledczych pozostaje on dokumentem bez praktycznego znaczenia. Wojewoda Zachodniopomorski deklaruje przesyłanie spraw do CBA w razie nieścisłości, jednak bez możliwości samodzielnego sprawdzenia faktów przez urząd wojewódzki, wykrycie błędów jest skrajnie trudne.

Jako Stowarzyszenie Leubuzzi uważamy, że obecny model nadzoru jest nieakceptowalny. Ktoś może posiadać ukryte działki, udziały w spółkach czy zagraniczne konta, a obecny mechanizm nie ma szans na wykrycie takich nieprawidłowości, o ile sam zainteresowany nie popełni błędu formalnego. To nie jest jawność ani przejrzystość, lecz jedynie papierowa próba udawania kontroli.

Razem ze Stowarzyszeniem Wspólnie Dla Gminy Stęszew będziemy kontynuować działania w tym obszarze. Demokracja nie może opierać się wyłącznie na zaufaniu do formularzy, które każdy może wypełnić w dowolny sposób. Obywatele mają prawo do rzetelnej informacji o majątku osób, które podejmują kluczowe decyzje w ich imieniu.

Przeczytaj także