Regionalna Izba Obrachunkowa potwierdza naruszenie dyscypliny finansów przez burmistrza
Burmistrz Stanisław Kozłowski zawierał wieloletnie umowy bez zgody Rady Miejskiej, co wykazała kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej. Pieniądze z budżetu gminy trafiały do firmy należącej do partnerki życiowej włodarza.

Regionalna Izba Obrachunkowa w Zielonej Górze w swoim oficjalnym wystąpieniu pokontrolnym potwierdziła, że Burmistrz Stanisław Kozłowski zawierał umowy z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych. Kontrola wykazała, że środki z budżetu gminy były przekazywane prywatnemu podmiotowi należącemu do partnerki życiowej burmistrza, co rzuca cień na transparentność działań urzędu.
Zgodnie z ustaleniami RIO, Burmistrz zaciągał zobowiązania finansowe bez wymaganej zgody Rady Miejskiej. Chodzi o dwie wieloletnie umowy o łącznej wartości 688 400 zł. Pierwsza z nich została podpisana w 2019 roku na kwotę 313 000 zł, a kolejna w grudniu 2023 roku na kwotę 375 400 zł. Żadna z tych transakcji nie została ujęta w Wieloletniej Prognozie Finansowej, co stanowi rażące naruszenie przepisów ustawy o finansach publicznych.
Naruszenie procedur i odpowiedzialność urzędników
Izba wskazała wprost, że takie postępowanie narusza art. 226 i 228 ustawy o finansach publicznych. Oprócz burmistrza, kontrolerzy wskazali również na odpowiedzialność Skarbnika Gminy, wykazując błędy w klasyfikacji wydatków oraz nieterminowe płatności. Sytuacja ta może skutkować odpowiedzialnością za naruszenie dyscypliny finansowej, a także być rozpatrywana w kontekście nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.
Jako stowarzyszenie Leubuzzi podkreślamy, że środki publiczne muszą być wydatkowane w sposób jawny i zgodny z prawem. Fakt, że tak duże kwoty trafiały do osoby blisko związanej z włodarzem, jest klasycznym przykładem konfliktu interesów. Podważa to zaufanie mieszkańców do władz samorządowych oraz niszczy standardy uczciwości.
Brak reakcji prokuratury
Mimo zgłoszenia sprawy do Prokuratury Rejonowej w Sulęcinie, instytucja ta z niewyjaśnionych przyczyn odmówiła zajęcia się tematem. Dla nas, członków zarządu stowarzyszenia, taka bierność organów ścigania jest niezrozumiała. Uważamy, że mieszkańcy mają pełne prawo wiedzieć, w jaki sposób zarządzane są ich pieniądze. Jawność w życiu publicznym nie jest wyborem, lecz ustawowym obowiązkiem każdej władzy.


