Aktualności

Ataki na mienie członkini zarządu naszego stowarzyszenia

W ciągu niespełna trzech dni samochód użytkowany przez Alicję Matwiejczuk został zaatakowany dwukrotnie. To kolejna próba zastraszania nas w związku z prowadzoną kontrolą obywatelską i ujawnianiem nieprawidłowości.

1 min czytania

W ciągu ostatnich kilku dni sytuacja wokół naszego stowarzyszenia stała się wyjątkowo niebezpieczna. Samochód, z którego korzysta Alicja Matwiejczuk, członkini zarządu Leubuzzi oraz członkini Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska, ma już trzecią wybitą szybę. Każdy z tych aktów agresji został dokonany przy użyciu ciężkiego narzędzia, co świadczy o celowym działaniu wymierzonym w konkretną osobę.

Eskalacja przemocy wobec watchdogów

To nie jest odosobniony przypadek wandalizmu, lecz zaplanowana eskalacja działań wymierzonych w naszą działalność. Pierwsze zdarzenie miało miejsce 10 marca 2025 roku, gdy wybito tylną szybę pojazdu. Kolejny atak nastąpił 6 czerwca 2026 roku, a zaledwie dwa dni później, 8 czerwca 2026 roku, sprawca uderzył po raz trzeci. Wszystkie te incydenty były poprzedzone publicznymi groźbami oraz wulgarnymi zniewagami kierowanymi pod adresem naszej koleżanki.

Uważamy, że dwa ataki w ciągu zaledwie trzech dni to realne zagrożenie dla zdrowia i życia osoby, której jedyną winą jest zadawanie niewygodnych pytań i ujawnianie nieprawidłowości w instytucjach publicznych. To bezpośrednie uderzenie w fundamenty kontroli obywatelskiej i próba uciszenia głosów domagających się transparentności.

Oczekujemy reakcji organów ścigania

Jako Leubuzzi stawiamy publiczne pytanie organom ścigania i instytucjom państwowym: czy zastraszanie osób prowadzących społeczną kontrolę władzy zostanie w końcu potraktowane poważnie? Czy musimy czekać, aż ofiarą padnie człowiek, zanim nastąpi zdecydowana reakcja służb? Każde z tych zdarzeń zostało przez nas zgłoszone. Oczekujemy nie tylko sprawnego ujęcia sprawcy, ale przede wszystkim zapewnienia realnej ochrony osobie pokrzywdzonej.

Chcemy podkreślić, że jako stowarzyszenie nie zamilkniemy. Konsekwentnie ujawnialiśmy i będziemy ujawniać błędy w funkcjonowaniu administracji publicznej. Prawa człowieka są dla nas wartością nadrzędną i choć wiemy, że walka o nie budzi niechęć niektórych środowisk, nie zamierzamy rezygnować z naszych działań. Będziemy domagać się sprawiedliwości tak długo, jak będzie to konieczne.

Przeczytaj także