Lokalna walka o jawność i jej systemowa cena
Alicja Matwiejczuk, członkini zarządu naszego stowarzyszenia, wzięła udział w panelu poświęconym odporności na naciski podczas Zlotu Obrońców Praw Człowieka. To ważne świadectwo walki o jawność i ekologię w obliczu systemowego zastraszania.

Alicja Matwiejczuk reprezentowała Stowarzyszenie Leubuzzi podczas Zlotu Obrońców Praw Człowieka '25. Udział w panelu dyskusyjnym stał się okazją do podzielenia się doświadczeniami z naszej codziennej walki o transparentność, czyste jeziora i ochronę mokradeł. Niestety, w wielu małych gminach w Polsce za obywatelską kontrolę płaci się cenę, której nikt nie powinien płacić w demokratycznym państwie.
Mechanizmy systemowej presji
Nasza działalność na rzecz dostępu do informacji publicznej oraz ochrony torfowisk i rzek od lat spotyka się z oporem lokalnej władzy. Proces ten opiera się na powtarzalnym schemacie, który zaczyna się od stygmatyzacji. Wykorzystuje się oficjalne kanały urzędu do budowania narracji, w której kontrola społeczna jest nazywana hejtem lub paraliżowaniem pracy instytucji. W ten sposób obywatel korzystający ze swoich konstytucyjnych praw jest przedstawiany jako wróg i problem, a nie partner do rozmowy.
Kolejnym etapem są celowe utrudnienia administracyjne. Spotykamy się z nagłymi odmowami udostępniania danych, przeciąganiem terminów oraz selektywnym uruchamianiem aparatu kontroli. Przykładem mogą być punktowe kontrole budowlane czy wznowienia granic działek, które dotykają wyłącznie osoby patrzące władzy na ręce. Takie działania mają jasny cel: zniechęcenie nas do dalszej aktywności poprzez biurokratyczną przemoc ubraną w urzędowy język.
Strategia wyczerpania i SLAPP
Kiedy naciski administracyjne zawodzą, uruchamiana jest strategia wyczerpania, często przybierająca formę pozwu typu SLAPP. Są to strategiczne powództwa przeciwko działalności publicznej, których celem nie jest wygrana, lecz finansowe i emocjonalne wycieńczenie aktywisty. Zamiast poświęcać czas na monitoring wód czy dbanie o przyrodę, musimy stawiać się w sądach i finansować obronę prawną. Presja ta wykracza czasem poza mury urzędów, obejmując incydenty drogowe czy naruszanie prywatności na terenie własnych posesji.
Mimo tych trudnych doświadczeń, nasze cele pozostają niezmienne. Nie odpuścimy walki o jawność i czyste środowisko, ponieważ jest to kluczowe dla zdrowia i bezpieczeństwa nas wszystkich. Działamy jeszcze skuteczniej i bardziej metodycznie, czerpiąc siłę ze wsparcia organizacji takich jak Sieć Obywatelska Watchdog Polska czy Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Jako Leubuzzi będziemy konsekwentnie bronić prawa do prawdy, kontroli i godności w naszej małej ojczyźnie.


