Aktualności

Sąd potwierdził nasze prawo do informacji publicznej

Sąd administracyjny przyznał nam rację w sporze o dostęp do protokołów z posiedzeń komisji Rady Miejskiej. Wyrok potwierdza, że jawność życia publicznego jest obowiązkiem władzy, a nie jej dobrą wolą.

1 min czytania

Sąd potwierdza złamanie prawa

W dniu 17 czerwca 2026 roku Sąd w Gorzowie Wielkopolskim wydał wyrok w sprawie przeciwko Burmistrzowi Ośna Lubuskiego. Sprawa dotyczyła uporczywego odmawiania nam dostępu do protokołów z posiedzeń komisji Rady Miejskiej z września 2025 roku. Sąd uznał działania urzędu za bezprawne, kładąc kres miesiącom bezzasadnego blokowania informacji.

Chodziło o dokumentację z prac Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, Komisji Rewizyjnej oraz wspólnego posiedzenia dwóch innych komisji. Zamiast udostępnić dokumenty, urząd piętrzył przeszkody, żądał zbędnych oświadczeń i kwestionował uprawnienia reprezentantów naszego stowarzyszenia. Sąd wyraźnie wskazał, że takie postępowanie nie ma oparcia w przepisach.

Prawo do informacji to fundament

Działania te są o tyle niepokojące, że prawo do informacji publicznej gwarantuje każdemu obywatelowi artykuł 61 Konstytucji RP. To właśnie na komisjach zapadają kluczowe decyzje i padają argumenty, które mają bezpośredni wpływ na życie mieszkańców naszej gminy. Jawność jest najlepszą kontrolą władzy i podstawą zaufania społecznego.

Zastanawiająca jest postawa radnych, którzy uczestniczą w tych spotkaniach. Jako reprezentanci mieszkańców powinni dbać o to, aby przebieg ich prac był w pełni przejrzysty. Dlaczego dopuszczają do sytuacji, w której gmina narażana jest na koszty sądowe tylko po to, by ukryć treść trzech protokołów? Radni mają narzędzia, by wyegzekwować od Burmistrza przestrzeganie ustawy bez konieczności kierowania spraw na drogę sądową.

Koszty nieuzasadnionego uporu

W wyniku wyroku gmina zostanie obciążona kosztami procesowymi, które zostaną pokryte z pieniędzy podatników. Prawdziwym kosztem jest jednak czas urzędników zaangażowanych w bezzasadne spory oraz osłabienie relacji na linii urząd-obywatel. My jako stowarzyszenie nie przestaniemy zabiegać o pełną transparentność, ponieważ mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jak zarządzana jest ich gmina.

Przeczytaj także