Jawność spotkań burmistrza Ośna Lubuskiego
Stowarzyszenie Leubuzzi zapytało Urząd Miejski w Ośnie Lubuskim o sposób dokumentowania spotkań burmistrza z mieszkańcami. Odpowiedź urzędników wskazuje na brak konkretnych procedur i unikanie publikowania informacji o prowadzonych rozmowach.

Na początku marca do Urzędu Miejskiego w Ośnie Lubuskim wpłynęło zapytanie dotyczące podstawowych aspektów funkcjonowania lokalnej władzy. Pytania dotyczyły tego, czy burmistrz spotyka się z mieszkańcami, czy takie spotkania są dokumentowane oraz czy informacje o ich przebiegu trafiają do Biuletynu Informacji Publicznej. Odpowiedź, która nadeszła z urzędu, budzi wiele wątpliwości w kwestii przejrzystości działań samorządu.
Argumentacja braku obowiązku
Burmistrz w oficjalnym piśmie podkreślił, że brak jest przepisów, które narzucałyby obowiązek dokumentowania i publikowania przebiegu takich spotkań. Powołując się na Konstytucję RP, urząd wskazał, że działa wyłącznie w granicach prawa, a skoro prawo nie nakazuje tworzenia rejestrów spotkań, to nie są one prowadzone w sposób usystematyzowany. Takie podejście sugeruje, że dla lokalnej władzy przezroczystość jest kwestią drugorzędną.
Dokumentacja tylko w wybranych przypadkach
Z nadesłanych wyjaśnień wynika, że notatki lub protokoły powstają jedynie w indywidualnych przypadkach, gdy istnieje prawdopodobieństwo, że mogą one stanowić dowód w sprawie. Oznacza to, że dokumentacja jest tworzona selektywnie, zależnie od potrzeb urzędu, a nie jako standardowa procedura zapewniająca wgląd obywateli w działania burmistrza. Jednocześnie urząd wskazał, że za dokumentację spraw odpowiadają poszczególni pracownicy na swoich stanowiskach, co utrudnia weryfikację tego, co faktycznie jest zapisywane.
Prawo mieszkańców do informacji
W odpowiedzi urzędowej pojawił się również argument, że stowarzyszenie powinno znać formy udostępniania danych, ponieważ korzystało z nich w przeszłości. Stanowisko to pomija jednak istotę pytania o bieżące standardy jawności. Stowarzyszenie Leubuzzi podkreśla, że samorząd to urząd publiczny, a nie prywatny folwark, a mieszkańcy mają prawo wiedzieć, jakie tematy są poruszane podczas spotkań z włodarzem i jakie zapadają tam decyzje.
W związku z niepełnymi informacjami wysłane zostało wezwanie do uzupełnienia odpowiedzi. Sprawa dokumentowania aktywności publicznej burmistrza będzie nadal monitorowana, aby zapewnić mieszkańcom pełny dostęp do informacji o działaniach ich przedstawicieli.


