Sąd nakazał ujawnienie zarobków w ośniańskim ratuszu
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim wydał wyrok nakazujący burmistrzowi udostępnienie informacji o kosztach utrzymania stanowisk w urzędzie. Sprawa dotyczy braku transparentności w wydatkowaniu pieniędzy publicznych na wynagrodzenia i nagrody.

Spór o jawność wydatków publicznych
W lutym 2026 roku do Burmistrza Ośna Lubuskiego wpłynął wniosek o udostępnienie szczegółowych informacji na temat kosztów utrzymania poszczególnych stanowisk w Urzędzie Miejskim. Pytania dotyczyły roku 2025 i obejmowały między innymi wymiar etatu, zakres obowiązków, wysokość pensji zasadniczej oraz wypłacone premie i nagrody. Wnioskodawcy chcieli również wiedzieć, czy pracownicy pełnią kilka funkcji jednocześnie oraz jak wygląda kwestia płatnych nadgodzin.
Urząd Miejski pierwotnie odmówił udzielenia odpowiedzi, pozostawiając wniosek bez rozpoznania. Sprawa została skierowana na drogę prawną, co zaowocowało wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gorzowie Wielkopolskim z dnia 22 lipca 2026 roku (sygnatura II SAB/Go 91/26). Sąd uznał, że działanie organu było pozbawione podstaw prawnych i przyznał rację stronie społecznej.
Znaczenie transparentności w samorządzie
Jawność wydatków na administrację publiczną jest kluczowym elementem kontroli społecznej nad finansami gminy. Pensje urzędników oraz nagrody są finansowane z podatków mieszkańców, z tych samych środków, które przeznacza się na drogi, szkoły czy wodociągi. Dostęp do informacji o zakresie obowiązków pozwala ocenić zasadność istnienia konkretnych etatów oraz przejrzystość zarządzania kadrą. Unikanie odpowiedzi na pytania o finanse publiczne budzi wątpliwości co do sposobu gospodarowania wspólnym mieniem.
Mimo deklaracji Burmistrza Stanisława Kozłowskiego z kwietnia 2025 roku o ograniczeniu udostępniania informacji publicznej, wyrok sądu jasno wskazuje na obowiązek transparentności. W wielu polskich gminach dane o kosztach funkcjonowania administracji są udostępniane bezzwłocznie. Sytuacja w Ośnie Lubuskim pokazuje jednak, że egzekwowanie prawa mieszkańców do wiedzy o działaniach władzy wymaga czasem interwencji sądu administracyjnego.


