Spór o jawność w Ośnie Lubuskim
Alicja Matwiejczuk z Ośna Lubuskiego domaga się wyjaśnień w sprawie stanu lokalnych jezior i wydatkowania publicznych środków. W odpowiedzi władze gminy ograniczyły dostęp do informacji, co wywołało kontrowersje wokół transparentności samorządu.

Prawo do informacji pod znakiem zapytania
Alicja Matwiejczuk, mieszkanka Ośna Lubuskiego, podejmowała próby uzyskania informacji na temat stanu lokalnych ekosystemów wodnych oraz sposobu gospodarowania budżetem gminy. Mimo że prawo do informacji publicznej jest zagwarantowane każdemu obywatelowi, kobieta napotkała na liczne bariery w postaci odmów i lakonicznych pism ze strony urzędu.
Reakcja władz miasta
Sytuacja zaostrzyła się, gdy burmistrz Stanisław Kozłowski opublikował materiał wideo pod tytułem Stop hejterom – stop blokowaniu urzędu. Włodarz zapowiedział w nim zaprzestanie odpowiadania na zapytania części mieszkańców, co przez ekspertów oceniane jest jako naruszenie Konstytucji RP. Zadawanie pytań o finanse publiczne i ochronę środowiska zostało utożsamione przez lokalną władzę z działaniami o charakterze hejterskim.
Wsparcie organizacji społecznych
W sprawę zaangażowała się Sieć Obywatelska Watchdog Polska, która zaoferowała urzędnikom bezpłatne szkolenia z zakresu transparentności. Propozycja ta została jednak zignorowana przez lokalną administrację. Eksperci przypominają, że kontrola społeczna jest fundamentem demokracji, a jawność działań samorządu to obowiązek, a nie dobra wola urzędników. Szczegółowe kulisy tej sprawy zostały przedstawione w specjalnym podcaście dostępnym pod adresem bit.ly/4jmPa2I, dokumentującym działania w gminie.


